TRANSFORMACJA, TRWA NIE ZATRZYMASZ JEJ

Uwaga, uwaga Mr.Hyde zdemaskowany! I pojawiło się antidotum na eliksir okrutnej przemiany.

Oj, ludzkości….. Od lat żyjesz jak doktor Jekyll i Pan Hyde. Tyle tylko, że ostatnio z przemianą nie czekasz już nawet na osłonę nocy. W biały dzień okrutna gęba Hyda wyziera zza twarzy Jekylla.

Oj, gdzie?

Wszędzie!

Wszędzie w ułożonym po staremu świecie. Nie trudno zauważyć, że systemy światowe są zepsute do szpiku kości i służą……. no niewielu. Z większości ludzi robią niewolników z zaprogramowanymi umysłami, z przeważającą emocją strachu, iluzją możliwości wyboru i z chwilami „szczęścia”, aby uniknąć buntu. To nic, że szczęścia „galeriane”, a wybór pozorny zawarty w kilka „między”. Między i tak zaplanowane. Taki „Truman show”. Jednak ilość rozrywek, tanich, płytkich, usypiających czujność i serce taka, że bez decyzji „budzę się i idę po swoje życie” wystarczy na kilka?-naście?-set?-tysięcy? wcielań. Ale przymusu otworzenia oczu nie ma, można na rozrywkach poprzestać. Chyba, że oddechu zabraknie, a ciało się rozsypie, bo:

– nie będzie czym oddychać, bo znikną lasy

– nie będzie co pić, bo rzeki, morza i oceany umrą z zatrucia

– jedzenie zmieni się w toksyczny syf (częściowo już się zmienił)

– wyginą gatunki i okaże się, że WSPÓŁISTNIENIE to jednak ISTNIENIE

– od urodzenia będziemy nafaszerowani toksyczną, farmakologiczną chemią, aby uczynić nas aptecznymi ćpunami

– zostawiamy swoje życie w niezrównoważonej energetycznie pracy, aby „dorobić” obleśnych przedstawicieli ludzkiego wyzysku

– nasze ciała przestaną nam ufać – krojone, przypiekane, naciągane – przez nas samych w szaleńczym kulcie młodości, aby ukryć lęk przed przemijaniem

– obecna edukacja pozbawi nas zupełnie umiejętności samodzielnego myślenia.

Fakt jak traktujemy nasze ciała, odzwierciedla jak traktujemy Matkę Ziemię. Nie pomoże upiększenie Jej kolorowymi światłami i wybudowanie parków rozrywki. Jedynie bezpieczne, pełne miłości wnętrza ludzkie mogą stworzyć bezpieczny, pełen miłości świat.

I tutaj wkracza antidotum. Wirus w koronie. Transformacja trwa, nie zatrzymamy jej. I zaprasza do:

– konfrontacji z wartościami i przewartościowania swojego życia

– uleczenia lęku

– uleczenia traum

– wyzbycia się poczucia małości

– wzięcia odpowiedzialności za swoje wibrację (napiszę wkrótce o jakości wibracji różnych emocji i stanów)

– zrozumienia, że immunologia to stan wewnętrzny, zależny od nas

– zaufania do siebie i do życia

Tak wiele zależy teraz od Ciebie. Czas owczej mentalności i trzymania się w stadzie, w nadziei, że pożarty zostanie ten z zewnętrznej warstwy to nie ten moment. Już dość realizowania swoich próżnych pobudek kosztem najsłabszych. Zbyt wiele się wydarzyło na spuściźnie naszej cywilizacji. Zbyt wiele istnień odeszło z głodu i braku czystej wody, zbyt wiele istnień zaznało jedynie cierpienia w swoim życiu, zbyt wiele istnień wyginęło dla rozrywki innych. To czas, co wspaniale pokazuje wirus, pozostania w samotności, z samą sobą, wejrzenie do wewnątrz i wybrania na nowo. To katharsis. I przejście do Nowego Świata.

Transformacja trwa, nie przegap jej.

Z miłością

Joanna

Zostaw komentarz

„MAM TĘ MOC" – jesienna witalizacja
warsztat jogowy
Mandala, Beskid
WARSZTAT WYJAZDOWY
03.10- 06.10.2024r.

secretcats.pl - tworzenie stron internetowych